koniec
nie powinien boleć
powinien być powolny
stopniowy i metodyczny
powinien być zanurzeniem
w gorącej krwi łona matki
uciszać hałas życia, krzyki
pusty śmiech pusty płacz
oddalić smród świata
ohydnych oddechów
wyłączyć dotyk
ludzi, którym wydaje się
że wiedzą i że są
usunąć z ust posmak trupów
którymi się żywiliśmy
i ludzi
którymi się łudziliśmy
być czerwienią przechodzącą w ciemność
oddalić nas od bełkotu
nazywanego światem
życiem
wymazywać wspomnienia
emocji
szalonej miłości, która
kosztowała nas tyle krwi
i roztrzaskała nasze pompy o skały
czerwonej nienawiści, która
była przecież tylko obroną
ciszą
pustką umysłu
która przełamie iluzję materii
i gdy runiemy w dół
uśmiechem
że to już
oszukaliśmy
wygraliśmy walkę z życiem
nigdy więcej
chcę
muszę
spokojną, uśmiechniętą ciszą
nigdy już niezmąconą
cii
śpij
14 listopada 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz